Baza wiedzy › Narzędzia

Narzędzia

Co AI widzi w twoim dzienniku — a czego nie?

10 minut czytaniaAktualizacja: 23 sierpnia 2026
Sieć połączonych, świecących punktów — obraz drogi, jaką pokonują dane

Największą przeszkodą w prowadzeniu dziennika z AI nie jest to, że trudno pisać. Jest nią pytanie, które ma w głowie każdy, zanim pierwszy raz wpisze coś naprawdę osobistego: dokąd to trafia i kto to widzi? Większość aplikacji odpowiada uspokajającym zdaniem z ulotki. My wolimy powiedzieć konkretnie, co dzieje się technicznie: jaką drogę pokonuje twój tekst, ile dokładnie trafia do jednego wywołania AI, co o tym przechowujemy, czego nigdy nie robimy i do czego zobowiązane jest samo AI. Nie chodzi o to, żebyś nam uwierzył — chodzi o to, żebyś wiedział, czego wymagać od nas i od każdej innej aplikacji.

1. Droga, jaką pokonuje wpis

Gdy prosisz o analizę, twój tekst dotyka trzech przystanków i nie więcej:

  1. Twoje urządzenie. Tu piszesz. Wpis zapisuje się na twoim koncie.
  2. Nasz serwer. Żądanie przechodzi przez własną funkcję serwerową Mirrify. Sprawdza, czy to naprawdę ty (logowanie), czy masz jeszcze limit AI, i tu jest przycinane, co dokładnie może pojechać dalej.
  3. Dostawca AI. Przetwarzanie AI realizuje Anthropic PBC (USA) jako podmiot przetwarzający, na nasze polecenie, poprzez modele Claude. To nie jest ukryta informacja: figuruje w naszej polityce prywatności wśród podmiotów przetwarzających.

Czwartego przystanku nie ma. Twój dziennik nie trafia do systemu reklamowego, na rynek danych ani do żadnego publicznego modelu.

W skrócie

  • Wywołanie AI nie zabiera całego dziennika, tylko wąski wycinek związany z zadaniem.
  • Konkretne limity: maks. 30 wpisów, każdy do ok. 800 znaków, a w rozmowie najwyżej ostatnie 20 tur.
  • Rejestr techniczny wywołań AI przechowuje model, liczbę tokenów i kosztnie tekst.
  • Nie trenujemy na twoich wpisach, nie sprzedajemy ich, a zgodnie z naszymi warunkami dostawca AI też nie trenuje na treściach z API.

2. Ile trafia do jednego wywołania?

To część, której prawie nikt nie opisuje, a jest najważniejsza. AI nie dostaje dostępu do twojego dziennika i nie „czyta go od deski do deski". Każda analiza to jednorazowe żądanie, w którym jedzie dokładnie tyle tekstu, ile trzeba do zadania — a system twardo to ogranicza:

  1. Wpisy: do jednego wywołania trafia najwyżej 30 wpisów.
  2. Długość wpisu: najwyżej około 800 znaków. Dłuższy tekst jest ucinany.
  3. Rozmowa: w czacie wraca jako kontekst najwyżej ostatnie 20 tur.
  4. Pozostałe pola: dłuższe pola tekstowe też jadą z górnym limitem.

Te limity nie są przypadkiem i nie chodzi tylko o ostrożność: jednocześnie chronią twoją prywatność i utrzymują przewidywalny koszt. Ale praktyczny wniosek jest najważniejszy: nie ma wywołania, w którym przechodzi cała twoja historia życia. Zawsze jedzie wycinek — ten, który należy do zadanego pytania.

Skupiony krąg światła w wielkim ciemnym polu — obraz wycinka wybranego spośród wpisów
Nie jedzie dziennik, tylko wycinek: kilka wpisów potrzebnych do zadania, o ograniczonej długości.

3. Co przechowujemy o samym wywołaniu AI?

Każde wywołanie AI tworzy techniczny wpis użycia. Zawiera on: która funkcja się uruchomiła, w jakim trybie, z jakim modelem, ile tokenów weszło i wyszło oraz ile to kosztowało. Tyle.

Czego nie zawiera: treści twojego wpisu, treści rozmowy ani odpowiedzi AI. Do śledzenia limitów i kosztów nie jest to potrzebne, więc tego nie przechowujemy. Ktoś, kto u nas zajrzy do tego rejestru, zobaczy „uruchomiła się analiza, tyle tokenów" — a nie to, co napisałeś.

4. Czego nigdy nie robimy

  1. Nie sprzedajemy twoich danych. Ani surowych, ani w „zanonimizowanej" paczce.
  2. Nie trenujemy modeli AI na twoich dziennikach. Ani własnych, ani cudzych.
  3. Nie zaglądamy z ciekawości. Nie istnieje funkcja pokazująca komukolwiek twoje wpisy.
  4. Nie trzymamy cię w niewoli. Dane wyeksportujesz jednym kliknięciem, a usunięcie konta usuwa wszystko, co do niego należy.

Ostatni punkt jest ważniejszy, niż brzmi. Dziennik samopoznania działa tylko wtedy, gdy możesz być w nim szczery — a szczerość zakłada, że w każdej chwili możesz wyjść i nic po sobie nie zostawić.

5. Kto ma dostęp do twoich wpisów?

Przechowywanie działa z izolacją na poziomie wiersza: na poziomie bazy danych jest wpięte, że do twoich wierszy sięga tylko twoje konto. To nie jest filtrowanie po stronie aplikacji, które mógłby ominąć błąd — to reguła egzekwowana w warstwie przechowywania.

Do tego dochodzą dwa praktyczne prawa, które uruchamiasz sam z aplikacji, a nie przez wniosek: pełny eksport i trwałe usunięcie konta. Usunięcie działa kaskadowo: razem z kontem znikają należące do niego dane.

Wątek międzynarodowy: część naszych dostawców (w tym podmiot przetwarzający AI) działa w Stanach Zjednoczonych, a przekazywanie danych odbywa się z zabezpieczeniami wymaganymi przez przepisy unijne. Szczegóły — podstawy prawne, okresy przechowywania, twoje prawa — znajdziesz w polityce prywatności.

Pasmo światła cofające się w czasie — obraz przechowywania starszych wpisów
Twoje wpisy pozostają twoje: do wyeksportowania i znikają bez śladu przy usunięciu konta.

6. Do czego zobowiązane jest samo AI?

Prywatność to tylko połowa pytania. Druga połowa: co AI może zrobić z tym, co widzi. Mentor AI w Mirrify przy każdym wywołaniu dostaje instrukcję bezpieczeństwa mającą pierwszeństwo przed wszystkim innym:

  1. Nie jest terapeutą ani lekarzem. Nie stawia diagnozy, nie przypisuje ci choroby, nie doradza w sprawie leków.
  2. Protokół kryzysowy. Jeśli pojawiają się myśli samobójcze, samookaleczenie lub przemoc, nie kontynuuje zwykłego coachingu i analizy, tylko odpowiada krótko, ciepło i bez oceniania oraz kieruje do konkretnej pomocy: numer alarmowy 112, w Polsce Kryzysowy Telefon Zaufania 116 123.
  3. Odpowiada w twoim języku. Aplikacja działa w pięciu językach, a AI ma polecenie odpowiadać w tym, w którym piszesz.

Ta część siedzi najgłębiej w systemie — a nie w regulaminie czy pomocy — właśnie po to, żeby obowiązywała w każdej funkcji, nie tylko w tych, o których pamiętaliśmy.

7. Czego możesz wymagać od każdej aplikacji

Nie musisz nam ufać, żeby dobrze wybrać. Na te siedem pytań da się odpowiedzieć z dokumentacji dowolnej aplikacji dziennikowej lub AI — a jeśli na któreś nie ma jasnej odpowiedzi, to samo w sobie jest odpowiedzią:

  1. Kto konkretnie jest dostawcą AI i czy jest wymieniony w polityce prywatności?
  2. Czy jedzie cały dziennik, czy tylko wycinek — i czy limit jest wprost podany?
  3. Czy tekst zapytania i odpowiedzi jest przechowywany, a jeśli tak, to jak długo?
  4. Czy ktoś trenuje na treściach — oni albo ich dostawca?
  5. Czy jest eksport jednym kliknięciem, czy trzeba wnioskować mailem?
  6. Czy usunięcie konta naprawdę usuwa wszystko, czy tylko oznacza je jako „nieaktywne"?
  7. Co robi AI, jeśli ktoś pisze do niego w kryzysie?

Częste pytania

Czy ktoś czyta mój dziennik?

Wpisy są przechowywane z izolacją na poziomie wiersza: żaden inny użytkownik ich nie osiągnie i żadna funkcja nie pokazuje ich komukolwiek. Przy analizie niezbędny fragment trafia do przetworzenia u dostawcy AI — automatycznie, nie przez ludzką lekturę.

Czy AI dostaje cały mój dziennik?

Nie. Wywołanie zabiera najwyżej 30 wpisów, każdy do ok. 800 znaków, a w rozmowie najwyżej ostatnie 20 tur.

Z jakiego AI korzysta Mirrify?

Anthropic PBC (USA) jako podmiot przetwarzający na nasze polecenie, poprzez modele Claude. Jest to wskazane w polityce prywatności.

Czy trenujecie modele AI na moich wpisach?

Nie. Nie używamy ich do trenowania i nie sprzedajemy. Zgodnie z naszymi warunkami dostawca AI też nie trenuje na treściach z API.

Co przechowujecie o wywołaniach AI?

Która funkcja, jaki model, ile tokenów, jaki koszt. Treść wpisu ani rozmowy nie jest tam zapisywana.

Czy mogę usunąć swoje dane?

Tak — eksport jednym kliknięciem, a usunięcie konta usuwa wszystko, co do niego należy. Uruchamiasz to z aplikacji.

Co robi AI, jeśli napiszę coś poważnego?

Nie diagnozuje i nie doradza w sprawie leków. Przy sygnale kryzysu przerywa zwykły coaching, odpowiada krótko i bez oceniania oraz kieruje do konkretnej pomocy: 112, w Polsce 116 123.

Szczery dziennik potrzebuje bezpiecznego miejsca

Mirrify to system samopoznania: dziennik, nawyki, cele, koło życia, dziennik schematów i decyzji w jednym miejscu — plus mentor AI pracujący na twoich własnych wpisach. Twój dziennik pozostaje twój: przechowywany w izolacji, niesprzedawany, nieużywany do trenowania, w każdej chwili do wyeksportowania lub usunięcia.

Wypróbuj za darmo → 2 tygodnie Pro dla każdego nowego konta · anulujesz w każdej chwili